DZIEŃ CZTERNASTY akcji GO SUGAR FREE z FIT MISJĄ 🙂

 

🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥

 

  • !!! KONTYNUUJESZ PICIE WODY – min. 1,5 l dziennie czystej wody bez dodatków 🙂 – klik! i klik!
  • !!! SŁODZISZ MAX 3 ŁYŻECZKI DZIENNIE – redukując ilość wypijanych filiżanek ALBO słodząc mniej niż zazwyczaj – klik! i klik!
  • !!! SŁODZONĄ KAWĘ LUB HERBATĘ PIJASZ DO POSIŁKU – ALBO ZAMIAST – nie pomiędzy posiłkami – klik!
  • !!! JEŻELI JADASZ SŁODYCZE W CIĄGU DNIA, ZJADASZ JE RAZEM Z POSIŁKIEM LUB JAKO POSIŁEK (2 śniadanie, podwieczorek?), nie podjadasz pomiędzy 🙂 – klik!
  • !!! JADASZ REGULARNIE, 2-3 główne posiłki w ciągu dnia i dodatkowo max 2 przekąski dziennie w miarę potrzeb – zachowujesz czyste przerwy pomiędzy zaplanowanymi posiłkami (minimum 3 h) – klik!
  • !!! PRÓBUJESZ ZAMIENNIKÓW CUKRU, wiesz, po które warto sięgać – klik!
  • !!! OSTATNI POSIŁEK najpóźniej 2-3 h przed snem – klik!
  • !!! WYSYPIASZ SIĘ – zawsze min. 6 h, a kiedy tylko  masz sposobność – dłużej! – klik!
  • !!! NAPOJE, SOKI, NEKTARY, ENERGIZERY, WODA SMAKOWA – max 0,33 l dziennie – klik!
  • !!! ODKŁADASZ ZAOSZCZĘDZONE ZŁOTÓWKI do skarbonki 😉 – klik!
  • !!! NIE JADASZ CUKIERKÓW, ŻELKÓW, DRAŻETEK, LIZAKÓW – klik!
  • !!! ŻUJESZ GUMY TYLKO W WYJĄTKOWYCH SYTUACJACH, nawet te bez cukru 🙂 – klik!
  • !!! JADASZ ZDROWE ŚNIADANIA – klik!

 

🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥

 

DWA TYGODNIE ZA NAMI!!!

 

Od jutra będzie ostrzej – Wielkanoc to żadna przeszkoda!

 

W Wielką Sobotę i dni świąteczne nie będę publikować wpisów –

 

dlatego dzisiaj zadanie na wszystkie dni świąteczne:

 

 

!!! TRZYMAMY SIĘ ZASAD WYMIENIONYCH NA GÓRZE !!!

 

…czyli tego, co już mamy „odhaczone” i co jest efektem dwóch tygodni mniejszych oraz większych zmian

i mniej lub bardziej kosztownych wyrzeczeń 🙂

 

 

🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥🐥

 

 

 

 

Wczoraj trafiłam na świetny wpis psycholog Beaty Nowickiej Misiewicz

(http://www.nowicka-misiewicz.com) na temat tego, jak nie przytyć w Święta (link do artykułu – KLIK!)

– i poniżej adaptuję go dla Was do wersji JAK W ŚWIĘTA NIE PRZESŁODZIĆ ;):

 

 

  • Jedz regularnie posiłki w ciągu dnia – dzięki temu zjesz mniej ciasta lub innych deserów :). To jest dokładnie ta zasada, którą od początku detoksu stosujemy, by ujarzmić głód na słodkie. A więc w praktyce – nie oszczędzaj na obiedzie po to, by upchnąć w siebie więcej pysznych ciast za chwilę. Rób przerwy między posiłkami. Przy świątecznym czy weselnym stole obowiązują te same zasady co na co dzień – nie podjadamy non stop cały dzień, jadamy POSIŁKI, a nie jeden wielki potężny POSIŁEK trwający od śniadania nieprzerwanie do późnej nocy! Posiłek to posiłek – ma swój początek i koniec. Nawet jeśli spędzasz przy stole 10 godzin, to rób sobie przerwy, w czasie których nic nie jesz. Przespaceruj się (nie ma nic lepszego i zdrowszego niż spacer, zwłaszcza podczas świątecznego obżarstwa, bo jeśli wstajesz od stołu, by się przejść, to siłą rzeczy nie jesz – za to usprawniasz trawienie i spalasz nadmiar energii), albo po prostu rozmawiaj, ciesz się towarzystwem, aby nie jeść “z nudów”.

 

  • Zaplanuj z góry strategię na czas odwiedzin świątecznych. Ustal sobie zanim gdziekolwiek pójdziesz, ile porcji ciasta zjesz podczas wizyty – np 3 lub 4 – i że nie będziesz podgryzać ich non stop przez całe spotkanie. Dopóki nie masz przed oczyma tych pyszności, myślisz racjonalnie, a Twoja silna wola jest naprawdę silna (a przecież nigdy nie wiadomo, jakie kulinarne popisy Cię czekają u cioci, kuzynki czy teściowej i w jakim stopniu wpłyną na Twoje postanowienia). Zachowaj konsekwencję; Wielkanoc to po prostu kolejny dzień trzymania się zasad, które stosujesz w dni powszednie. Tak zdecydowałeś/ zdecydowałaś, bo miałeś swoje powody. Te powody nie znikły tylko dlatego, że są święta, i nie zmienią się nagle tylko po to, żeby nam się świąteczne jedzonko po świętach nie zmarnowało. Jeśli to Ty pełnisz rolę gospodarza – nie piecz 5 blach wiedząc z góry, że nie będzie komu go zjeść, bo zapowiedziało się tylko czworo gości. Jeśli przypadkiem wyszło Ci za dużo – zawsze możesz zapakować je gościom po imprezie, to taki miły i rozsądny gest 😉

 

  • Przy stole przede wszystkim obejrzyj sobie wszystkie słodkości i dopiero zdecyduj, które ciacho wyląduje na Twoim talerzyku, które sobie odpuścisz, a którego spróbujesz tylko odrobinę. Nie nakładaj na talerzyk wszystkich rodzajów „jak leci” – po pierwsze to nie wygląda elegancko, po drugie skończy się dyskomfortem poposiłkowym, po trzecie wyrzutami sumienia. Będzie Ci łatwiej na chłodno dokonać wyboru, jeśli właśnie zjadłeś/ zjadłaś sycący normalny posiłek ( obiady wielkanocne są bardzo „keto” 😉 – głównie białko oraz tłuszcze, pychotka). Nałóż sobie nieduże porcje – i zastosuj genialną metodę dwóch kęsów: jedz powoli, delektuj się. Po pierwsze masz wówczas szansę zdecydować, czy warto sięgnąć po dokładkę, po drugie najesz się mniejszą ilością, bo w porę dotrze do mózgu sygnał  o sytości. Same plusy 😉

 

  • Odpuść sobie ciasta, które znasz i sam/-a często pieczesz/ jadasz w domu… no chyba, że któreś masz specjalnie ukochane i w życiu nie odmówisz ;). Skup się raczej na ciastach wielkanocnych – mazurek, pascha, baba – jabłecznik czy drożdżowe z owocami możesz sobie zjeść innym razem ;). Nie jedz gotowców – kolorowe kupne mazurki goszczą na wielu stołach, wyglądają jednak znacznie lepiej niż smakują, a nie chciałbyś wiedzieć, z czego się je wytwarza… Jeśli lubisz sernik, to w wersji domowej jest to niezła opcja; sernik (szczególnie taki bez spodu i bez polewy) zawiera jednak nieco mniej węglowodanów niż ciasto z mąki ;).

 

  • Pij wodę. Nasza zasada minimum 1,5 l wody dziennie obowiązuje ZAWSZE. W okresie nasilonego „obżarstwa” – tym bardziej!

 

  • Bądź asertywny/-a. Zostaw na talerzyku ostatni kęs ciasta, jeśli czujesz sytość. Nie przejesz się, unikniesz przesytu oraz tego, że gospodarze będą namawiać Cię na dokładkę. Odmawianie potraw, których nie lubisz, lub dokładek NIE JEST objawem braku kultury. Żeby nikogo nie urazić, stosuj genialną w swej prostocie wymówkę: Już nie mogę, bo zaraz pęknę! Albo Dziękuję, jeszcze mam na talerzu.  

 

  • Ostrożnie z alkoholem – bo na ogół pija się go ze słodkimi dodatkami, popitkami, napojami i sokami. Alkohol zmniejsza ponadto samokontrolę. Możliwe, że będziesz świetnie trzymać się swoich postanowień… ale tylko dopóki nie zaszumi Ci w głowie.

 

  • Wyśpij się. Pisaliśmy już o tym, jak ważny jest sen i spanie i że w zasadzie dorosły człowiek rzadko ma szansę NAPRAWDĘ się wyspać. Wolne od pracy i codziennej rutyny chwile to doskonała po temu okazja!

 

Powodzenia, kochani, i samych dobrych radosnych chwil

przed, w trakcie i po Wielkanocy!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *